Frontier: Elite II

Data publikacji: 2015-10-13 | Tagi:

W 1984 roku David Braben oraz Ian Bell stworzyli grę, która przeszła do historii rozrywki. Mimo tego, że nie miała fabuły, to grało się w nią miesiącami. Chodzi oczywiście o Elite - grę która potrafiła zmieścić osiem galaktyk, a w każdej po 256 planet w 64kb pamięci typowego komputera ośmiobitowego.

W 1993 roku powstała nowa gra, która z powodzeniem zdetronizowała Elite...

Mowa oczywiście o tytule Frontier: Elite II, który (w pewnych kręgach mieszany z błotem) moim zdaniem jest jedną z najlepszych gier wydanych na Amigę i jedną z lepszych gier w ogóle.

Jest 1 stycznia 3200 roku. Budzisz się z ogromnym kacem po zeszłonocnej popijawie noworocznej. Powoli dociera do Ciebie, że jesteś w systemie Ross 154 i że miałeś przewieźć przesyłkę do systemu Fomalhaut. Nie pamiętasz co jest w środku. Z resztą - nie interesuje Cię to. Mając 100 kredytów w kieszeni, nie masz czasu ani środków na przebieranie w zleceniach. Obmywasz twarz zimną wodą, bierzesz łyk płynu do płukania ust i wskakujesz za stery swojego starego, ale nadal zwinnego statku typu Eagle Long Range Fighter. Czas ruszyć w drogę.

Tak mógłby wyglądać zarys fabuły Frontiera - tyle, że gra nie posiada fabuły bo i po co? Jest to system otwarty, a gracz może robić to, co mu się żywnie podoba. Handel - nie ma sprawy, przemyt - proszę bardzo. Dostarczanie przesyłek, zabójstwa na zlecenie, służba wojskowa - żaden problem. Górnictwo planetarne - też uda się coś ugrać. Kosmiczna taksówka - da się załatwić.

Żeby poznać ogrom tego dzieła proponuję ciekawskim lekturę Frontierverse, który stanowi dość dobrą kopalnię wiedzy na temat gry. Żeby narobić apetytu podam kilka ciekawostek:

  • System słoneczny znajduje się w sektorze [0,0]. Poruszając się na mapie w prawo możemy wyświetlić zawartość sektora np. [1872,-2], w którym jest jeden system oddalony od Sol o 15032.16 lat światlnych. Dość daleko ;)
  • Czytając tą stronę możemy dowiedzieć się, że w grze jest 513982470 unikalnych systemów gwiezdnych. Tak, ponad 500 milionów. Uwaga! Programiści powinni przeczytać całość dokumentu z linka powyżej - bardzo ciekawa analiza.
  • Na oblatanie czeka 29 lepszych lub gorszych statków.
  • Można tankować paliwko z gazowych gigantów
  • Gra używa fizyki Newtonowskiej - można używać gwiazdy, żeby zrobić kosmiczną procę ;)
  • We wczesnych wersjach gry można używać tuneli nadprzestrzennych, pozwalających dotrzeć do odległych systemów używając znikomej ilości paliwa.
  • Na orbitach planet i księżyców znajdują się trzy rodzaje stacji kosmicznych, gotowych by przyjąc nasz statek na pokład.
  • Nadal krążą plotki o statku Mirage oraz o Thargoidach. Niepotwierdzone.
  • Prędkość statku można zaprogramować na nieco ponad 200000 km/s i taką też prędkość osiągniemy (zakładając posiadanie odpowiedniej ilości paliwka).

Dla wszystkich, którzy chcieliby dowiedzieć się więcej o grze polecam tą playlistę:

Niejeden z Was pewnie zastanawia się po co piszę o takim starociu. Well... Nadal gram we Frontiera - z przerwami, zwykle zaczynam od zera, często obieram różne ścieżki. Według mnie to gra, która potrafi wciągnąć na lata, szczególnie, że daje duże pole do popisu ze względu na otwartość.

Na pewno jest więcej takich gier - pasjonujących i ponadczasowych. Gier, w które gra się z przyjemnością nawet teraz. Jeśli ktoś z Was ma taką ulubioną grę wszechczasów, to dajcie znać w komentarzach :).


Oceń ten post:
Podziel się:

comments powered by Disqus

IT w obrazkach: